Rynek w Oświęcimiu to miejsce, które wielu turystom umyka podczas wizyty w mieście. A szkoda, bo ten odnowiony plac z XIX-wiecznymi kamienicami i ukrytymi pod ziemią ruinami ratusza pokazuje zupełnie inną twarz Oświęcimia – tę przedwojenną, mieszczańską, pełną kolorów.
Spacer po tym rynku to podróż przez wieki. Kwadratowy plac wymierzono podczas średniowiecznej lokacji miasta, a już w XVI wieku stał się głównym punktem handlowym. Pośrodku wznosił się piętrowy ratusz z wieżą zegarową, obok niego niewielki staw, z którego woda służyła do gaszenia pożarów.
Drewniane zabudowania spłonęły w pożarach – los typowy dla staropolskich miast. To co widać dziś, to efekt odbudowy z XIX wieku i gruntownej rewitalizacji zakończonej w 2014 roku.
- Zabytkowe kamienice z pastelowymi fasadami
- Ruiny ratusza pod szklanymi kostkami
- Tętniące życiem kawiarnie i restauracje
- Zielony pasaż z lipami w donicach
- Historia miasta w każdym zakątku
Kamienice mieszczańskie i ich historia
Większość budynków otaczających plac pochodzi z dziewiętnastego stulecia. Pastelowe fasady – beże, biele, błękity, morelowe i pistacjowe odcienie – tworzą spójną, choć nie monotonną całość. Prawie wszystkie kamienice wpisano do rejestru zabytków.
Najbardziej wyróżnia się Kamienica Ślebarskich z numerem 14, znajdująca się na północnej pierzei. Duża, masywna, z początku XIX wieku – dziś mieści siedzibę Sądu Rejonowego. Pod numerem 11 stoi kamienica przebudowana podczas II wojny światowej w duchu Heimatstilu. Na jej miejscu na przełomie XIX i XX wieku działał hotel „Herz”, w którym gościł między innymi Józef Piłsudski.
W parterach kamienic funkcjonują kawiarnie, restauracje, lodziarnie, apteki i banki. Rynek żyje – to nie skansen, tylko centrum miasta, gdzie ludzie spotykają się na kawie, załatwiają sprawy, siadają wieczorem w ogródkach gastronomicznych.
Ruiny ratusza pod szklanymi kostkami
Pośrodku placu, w jego zachodniej części, można zauważyć szklane sześciany wmontowane w bruk. Przez nie widać fragmenty fundamentów XVI-wiecznego ratusza. To jedyny ślad budynku, który przez wieki był sercem miejskiego życia.
Ratusz spłonął, a jego pozostałości przez lata były ukryte pod ziemią. Podczas rewitalizacji odkryto je i postanowiono wyeksponować – dyskretnie, bez przesady, ale na tyle wyraźnie, żeby przechodnie mogli zajrzeć w głąb historii.
W 2009 roku z rynku zniknęła „Tęcza” – pawilon handlowy z 1966 roku, wybudowany na niemieckim schronie przeciwlotniczym. Jego wyburzenie w listopadzie 2009 było przełomowym momentem, po którym rozpoczęto gruntowną modernizację całego placu.
Zielony pasaż i nowoczesne rozwiązania
Mieszkańcy przez lata narzekali, że rynek w upały zamienia się w jedno z najgorętszych miejsc w mieście. Szczególnie podczas letnich imprez plenerowych brakowało cienia. W odpowiedzi miasto zasadziło sześć dwumetrowych lip w drewnianych donicach, które wraz ze starym drzewostanem tworzą zielony pasaż w zachodniej części placu.
Donice mają wbudowane ławki. Wokół drzew posadzono ozdobne krzewy, trawy i byliny. To rozwiązanie funkcjonalne – daje wytchnienie w słoneczne dni, a jednocześnie nie przytłacza przestrzeni.
Przy okazji odnowiono stare siedziska. Dziś można usiąść w cieniu i obserwować życie miasta, które toczy się wokół.
Co dzieje się na rynku przez cały rok
Plac nie świeci pustkami. Latem odbywają się tu kina plenerowe z leżakami i repertuarem dla dzieci i dorosłych. W grudniu staje choinka i rozstawia się Jarmark Bożonarodzeniowy. Przyjeżdżają food trucki, odbywają się koncerty zespołów folklorystycznych, pikniki rodzinne, miasteczka patriotyczne podczas świąt narodowych.
W niedzielę poprzedzającą Boże Narodzenie organizowana jest Oświęcimska Wigilia – tradycja licząca sobie już kilkanaście edycji. Święty Mikołaj spotyka się tu z najmłodszymi mieszkańcami. To miejsce, które żyje przez cały rok, nie tylko w sezonie turystycznym.
Na rynku funkcjonuje specjalny otok z metalowych elementów, który wyróżnia się na tle tradycyjnego bruku. To współczesny akcent w historycznej przestrzeni.
Dla kogo jest to miejsce
Rynek w Oświęcimiu to atrakcja dla każdego, kto chce zobaczyć miasto poza kontekstem obozu koncentracyjnego. Rodziny z dziećmi znajdą tu miejsca do odpoczynku, lody i kawiarnie. Miłośnicy architektury docenią odnowione kamienice i przemyślane detale rewitalizacji.
To też dobry punkt startowy do zwiedzania Starego Miasta – stąd blisko do innych zabytków Oświęcimia. Nie trzeba spędzać tu całego dnia. Wystarczy pół godziny na spacer i kawę, albo godzina, jeśli ktoś chce spokojnie posiedzieć i poczuć atmosferę miejsca.
Warto przyjść wieczorem, kiedy zapala się oświetlenie i kamienice nabierają ciepłego, przytulnego charakteru. Albo w weekend, gdy na placu odbywa się jakieś wydarzenie.
Informacje praktyczne – jak dotrzeć i co warto wiedzieć
Rynek znajduje się w centrum Starego Miasta w Oświęcimiu. Dojazd samochodem nie stanowi problemu, choć w weekendy plac bywa zamykany dla ruchu w związku z imprezami. Parking dostępny w okolicy, ale warto liczyć się z ograniczeniami i przestrzeniami wyłączonymi z parkowania.
Komunikacja miejska dociera w pobliże – przystanek kilka minut spacerem od rynku. Z dworca kolejowego i autobusowego można dojść pieszo w około 15-20 minut.
Sam spacer po rynku jest bezpłatny i dostępny o każdej porze. Kawiarnie i restauracje działają według własnych godzin otwarcia – większość czynna od rana do wieczora. Ceny standardowe jak na małe miasto – kawa 10-15 zł, lody 5-8 zł za gałkę, obiad w restauracji 30-50 zł.
Ruiny ratusza pod szklanymi kostkami można oglądać bezpłatnie przez całą dobę – wystarczy podejść i zajrzeć. Najlepiej widać je w dzień, gdy światło naturalne oświetla podziemia.
Jeśli ktoś planuje wizytę w Oświęcimiu, warto sprawdzić kalendarz wydarzeń na stronie miasta – latem i w okresie świątecznym na rynku dzieje się sporo. To dobra okazja, żeby zobaczyć miejsce w pełnym życiu.
