Rynek w Pszczynie to rozległy plac, który od średniowiecza stanowi serce tego śląskiego miasta. Otaczają go kolorowe kamieniczki z XVIII i XIX wieku, które przetrwały wojnę niemal nietknięte, dzięki czemu zachowały autentyczny charakter. To miejsce, gdzie historia splata się z codziennym życiem – kawiarnie sąsiadują z zabytkowymi budynkami, a turyści mieszają się z mieszkańcami robiącymi codzienne zakupy.
- autentyczne kamieniczki z XVIII i XIX wieku
- kawiarnie tętniące życiem
- rzeźba księżnej Daisy do zdjęć
- bliskość do zamku książęcego
- unikalne Muzeum Prasy Śląskiej
Średniowieczny układ, który przetrwał wieki
Pszczyna zawdzięcza swoje powstanie szlakowi kupieckiemu wiodącemu z Krakowa przez Śląsk aż na południe Europy. Prawa miejskie otrzymała w 1303 roku, a rynek od samego początku był centralnym punktem miasta. Co ciekawe, początkowo te tereny należały do Małopolski i dopiero w 1178 roku zostały przyłączone do Śląska.
Układ urbanistyczny pszczyńskiej starówki przetrwał od średniowiecza praktycznie bez zmian. Od rynku w różnych kierunkach rozchodzą się wąskie uliczki, które prowadzą do kościołów, zamku i innych zakątków miasta. Największą zaletą tego miejsca jest autentyczność – podczas II wojny światowej Pszczyna nie została zniszczona, więc to co widzimy dziś, to nie odbudowa, ale oryginalne budynki sprzed wieków.
Co zobaczyć na rynku i w okolicy
Same kamieniczki wokół placu zasługują na uwagę. Zostały starannie odrestaurowane i prezentują różne style architektoniczne z XVIII i XIX wieku. W parterach wielu z nich działają kawiarnie, restauracje i sklepy, co sprawia, że rynek przez cały rok tętni życiem. Latem stoliki wystawione na zewnątrz zapraszają do odpoczynku przy kawie, zimą można tu zrobić zakupy na jarmarku bożonarodzeniowym.
Na jednej z ławek na rynku siedzi rzeźba księżnej Daisy – postaci wyjątkowo ważnej dla historii Pszczyny. Daisy von Pless, żona księcia Hansa Henryka XV, była uwielbiana przez mieszkańców za swoją dobroczynność i zaangażowanie w sprawy społeczne. Dziś każdy turysta chce zrobić sobie z nią pamiątkowe zdjęcie.
Tuż przy rynku znajdują się dwa ciekawe kościoły. Kościół katolicki pw. Wszystkich Świętych i kościół ewangelicki, który może pochwalić się jednym z największych zborów ewangelickich na Śląsku. Ten drugi z zewnątrz prezentuje się bardzo okazale, choć wnętrze jest dość surowe – wszystkie ściany pomalowane na biało, charakterystyczne są też loże dla wiernych.
Przez ponad 330 lat w niezmienionej formie można podziwiać Bramę Wybrańców, zwaną też „Wartą”. To przez nią przechodzi się z rynku w kierunku zamku książęcego – głównej atrakcji Pszczyny.
Ulica Piastowska – główny deptak miasta
Od rynku odchodzi ulica Piastowska, która jest głównym deptakiem Pszczyny. Spacer tą wąską uliczką to przyjemność – po obu stronach stoją zabytkowe budynki, w których mieści się m.in. Muzeum Prasy Śląskiej. To unikatowa placówka w niskim domku z przełomu XVIII i XIX wieku, gdzie można zobaczyć zabytkowe maszyny drukarskie i stare gazety.
Nowszą atrakcją jest ulica Bankowa z kolorowymi parasolami zawieszonymi nad głowami przechodniów. To świetne miejsce na zdjęcia, które zyskało popularność w ostatnich latach.
Dla kogo jest pszczyński rynek
To miejsce uniwersalne – sprawdzi się zarówno dla rodzin z dziećmi, jak i par szukających spokojnego weekendu czy miłośników historii. Dzieci mogą pobiegać po rozległym placu, dorośli usiąść w kawiarni i poobserwować życie miasta. Rynek stanowi też doskonałą bazę wypadową do zwiedzania innych atrakcji Pszczyny – zamku z przepięknym parkiem, Zagrody Pokazowej Żubrów czy skansenu Wsi Pszczyńskiej.
Jeśli ktoś lubi małe, kameralne miasta z duszą, gdzie można poczuć atmosferę dawnych czasów bez turystycznych tłumów – Pszczyna będzie strzałem w dziesiątkę. To nie jest miejsce na jeden rzut oka. Warto poświęcić czas na spokojny spacer, zajrzeć do kościołów, usiąść na ławce obok księżnej Daisy i po prostu obserwować.
Historia rodu Hochbergów i ziemi pszczyńskiej
Ziemia pszczyńska przez wieki często zmieniała właścicieli. Rządzili nią kolejno Piastowie, Czesi, węgierski ród Thurzonów (ten sam, któremu należał słynny Zamek Spiski), dolnośląscy Promnitzowie i niemieccy Anhaltowie. W końcu dobra pszczyńskie otrzymał Hans Heinrich X Hochberg, od którego wywodzi się pszczyńska linia Hochbergów – rodu, który na stałe zapisał się w historii miasta.
To właśnie Hochbergowie nadali Pszczynie obecny charakter. Dbali o rozwój miasta, budowali i rozbudowywali zamek, zakładali parki. Jan Henryk XI sprowadził do pszczyńskich lasów żubry z Puszczy Białowieskiej – dziś można je zobaczyć w Zagrodzie Pokazowej. Wymienił je z carem Rosji Aleksandrem II za stado pszczyńskich jeleni – 4 żubry za 20 jeleni.
Nazwa „Pless” to niemieckie określenie Pszczyny, które funkcjonowało przez wieki panowania niemieckich rodów arystokratycznych. Stąd pełne nazwisko rodu: Hochberg von Pless.
Praktyczne informacje dla zwiedzających
Sam rynek jest dostępny bezpłatnie przez całą dobę – to publiczny plac miejski. Warto zaplanować przynajmniej godzinę na spokojny spacer po starówce, choć jeśli chce się zwiedzić też muzea i kościoły, lepiej przeznaczyć pół dnia.
Dojazd do Pszczyny nie sprawia problemów. Dla zmotoryzowanych – miasto leży przy drodze krajowej nr 1, jest też dobrze skomunikowane z autostradą A1. Parking można znaleźć w okolicy rynku, choć w sezonie letnim i weekendy bywa z tym trudniej. Dworzec kolejowy w Pszczynie, wybudowany w 1890 roku, znajduje się około 1,5 km od rynku – to jeden z ładniejszych dworców na Śląsku, więc już sama podróż pociągiem może być przyjemnością.
Jeśli chodzi o zwiedzanie okolicy, warto połączyć wizytę na rynku z innymi atrakcjami. Zamek Pszczyński z muzeum i parkiem znajduje się dosłownie kilkaset metrów od starówki. Park rozciąga się na 156 hektarach i obejmuje Park Zamkowy, Park Dworcowy oraz Dziką Promenadę z polem golfowym. W Parku Dworcowym mieści się skansen – Zagroda Wsi Pszczyńskiej, a w części zwanej Zwierzyńcem Pokazowa Zagroda Żubrów zajmująca około 10 hektarów.
Na rynku i w okolicy działa kilka restauracji serwujących tradycyjną śląską kuchnie. Restauracja Frykówka pod numerem 3 na rynku wchodzi w skład Szlaku Śląskie Smaki – warto spróbować roladek z kluskami i modrej kapusty, które są wizytówką regionu.
Pszczyna sprawdza się zarówno jako jednodniowa wycieczka z pobliskich miast (Katowice, Bielsko-Biała, Kraków), jak i na dłuższy weekend. Dwa dni pozwalają spokojnie zwiedzić wszystkie atrakcje bez pośpiechu. Miasto jest szczególnie piękne wiosną i latem, gdy zieleń parków otaczających starówkę tworzy malowniczą scenerię, ale zimowy jarmark na rynku też ma swój urok.
